Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Historia, która nie powinna się zdarzyć...-7

Obraz
" Gdzieś tam daleko, gdzie śpi mgła znajduje się w Tobie prawdziwa ja..." Spojrzałam z niedowierzaniem na drzwi wejściowe w których staną Victor, rozejrzał się, rzucił okrutne spojrzenie na mnie, po czym weszli do przedsionka zamykając za sobą drzwi. O czymś rozmawiali, skorzystałam z okazji, aby wyjść i poszłam do "mojego" pokoju. Usłyszałam głośne trzaśnięcie drzwiami, był zły, coś musiało się stać. Rozejrzałam się po pokoju i zobaczyłam drzwi, wstałam z łóżka i podeszłam do nich, były to drzwi do łazienki.- Ahhhh wanna, ciepła woda i to wszystko w blasku świec... -Myślałam. Poczułam jak ktoś delikatnie trzyma mnie za talie, przylegając swoim ciałem. Poczułam zapach perfum Christiana. Gwałtownie się odsunęłam, odwracając i patrząc w oczy sprawcy. On tylko się uśmiechną i zrezygnowany wyszedł z łazienki siadając na łóżku. - W szafce koło lustra masz ręczniki, nie krępuj się. - powiedział to po czym wstał i wyszedł zamykając za sobą drzwi. Szczerze nie mogłam się...

Historia, która nie powinna się zdarzy... - 6

Obraz
"...tylko wytrwali, są niezwyciężeni..." Stali, przy wyjściu i patrzyli się na mnie, nikt się nawet nie poruszył, czkali co zrobię. Ja nie zamierzałam robić pierwszego kroku,  to był koniec, wszystkiego, wszystkiego co do tej pory znałam, miejsce do którego tyle jechaliśmy, było za rogiem. Problem był jeden, najpierw musieli mnie stąd wyciągnąć, a ja nie zamierzałam tego zrobić polubownie. Postawiłam sprawę jasno, Żywa mnie stąd nie weźmiecie!- Krzyczałam w myślach, co dawało mi otuchy do brnięcia w swoje, do walki i niezłomności. Stan próbował mnie zastraszyć grubym sznurem, machając nim, ale ja się nie bałam. Wszystkie moje obawy, lęki i strach przepadł, byłam tylko ja, przepełniona siłą, gotowa na wszystko, gotowa, aby stawić im czoło. Stan wszedł do samochodu, podchodził powoli, niepewnym krokiem rozkładając sznur - Bądź grzeczna, a nic ci się nie stanie..- Powiedział oschle swoim niskim głosem. - Chciałbyś...- Rzuciłam drwiąco i kopnęłam go z całej siły w brzuch po cz...

Historia, która nie powinna się zdarzy... - 5

Przestałam myśleć o sobie, teraz najważniejszy był Filip. Musiał uciec, a jeśli on by uciekł to ja nie miałabym przeszkód. Zaczęłam obmyślać plan, jakieś dobre rozwiązanie z naszej sytuacji, on myślał wręcz przeciwnie, w końcu chodziło im od początku o mnie. On mówił mi, abym z nimi nie zadzierała bo będzie jeszcze gorzej, nie chciałam go nawet słuchać, więc się nie odzywałam. - Słuchaj jeśli powiem ci, że masz uciekać, bez względu na wszystko masz tak zrobić. Rozumiesz?- oznajmiłam stanowczo i w pełni poważnie. - Ale.. - przerwałam mu. - Jeszcze nie rozumiesz?! im chodzi tylko o mnie...- mówiłam lekko zrozpaczona, ale jednak stanowcza. Wzięłam głęboki oddech. - jeśli otworzę te drzwi to od razu masz biec w lewo, ja pobiegnę w prawo, oni ruszą  za mną, a potem jeśli ci się uda uciec... - przerwał mi. - To cię stąd wyciągnę, obiecuję. - Podszedł do mnie chwycił za  dłonie i pocałował. Trwało to dosyć długo, a we mnie wzbierało zaufanie. Nie widziałam w nim zbyt dużego entu...

Historia, która nie powinna się zdarzyć... - 4

Obudziłam się w w jakimś vanie, nie tym co wtedy, jakimś bardziej dostawczaku, kręciło mi się w głowie, nie mogłam wstać, podparłam się rękami, aby przynajmniej usiąść, oparłam się o ścianę, zamknęłam oczy, po chwili je znowu otworzyłam i zobaczyłam Filipa... -Cholera ..- powiedziałam. On spojrzał na mnie przybity, ale nic nie powiedział. Po chwili zbierało mi się na wymioty, ale do niczego nie doszło. Zamknęłam oczy, trochę ciężko mi się oddychało, usłyszałam jego głos, żądał wyjaśnień. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć, sama prawie nic nie wiedziałam, ale faktem było jedno - Zostałam porwana.... i,  i udało mi się uciec... Nie chciałam nikomu o tym mówić, bo się bałam. - Bałaś się czego? - Bałam się, że jeszcze kogoś w to wciągnę.. - łza mi po policzku spłynęła, a on się na mnie patrzył jakby to była moja wina. Sięgnęłam do kieszonki w której był mój scyzoryk i  przecięłam liny na moich nadgarstkach - Słuchaj, ja nie chciałam, abyś tutaj był, a wzięli cię tylko dlateg...

Historia, która nie powinna się zdarzyć... - 3

Chyba się jednak pomyliłam, nie mogę ufać wszystkiemu co ktoś powie, w prawdzie strasznie chciało mi się pić więc tak czy tak musiałam czymś ugasić pragnienie, nie byłam w 100% pewna, że tam nic nie ma, ale słowa Joe'go mnie uspokoiły, gdy powiedział że nie może mnie uśpić... Może powiedział to dlatego, że tak się umówili ze Stanem, a może naprawdę nie mógł mi nic dać, bo niedawno obudziłam się po strzałce. Miałam tak wiele pytań i tak mało odpowiedzi, a kończył mi się czas, w końcu nie wiedziałam gdzie mnie wiozą... Zaczęły mnie nachodzić różne myśli takie jak czy kiedykolwiek wrócę do domu?, co się dzieję z moimi zwierzakami? i wiele innych. W końcu usnęłam. Każdy ich krok był kłamstwem, musiałam domyślać się wielu spraw i uważnie przyglądać się wszystkim ruchom, nie mogłam pozwolić, abym znowu napiła się wody, w której może być coś dosypane. Nie mogłam dać się znowu uśpić, musiałam być w szczytowej kondycji, aby uciec. Nie spałam długo, obudziłam się niesiona na rękach chyba prz...

Historia, która nie powinna się zdarzyć...2

Leżałam jeszcze długo, musiałam dojść do siebie, chciałam krzyczeć, wołać o pomoc, zrobić cokolwiek, ale miałam zaklejone usta taśmą wodoodporną, próbowałam sobie ją ściągnąć, ale zawsze mnie powstrzymywał jeden z porywaczy, po kilku próbach skrępowali mi ręce z tyłu, szarpałam się jak tylko mogłam, ale byli silniejsi. W końcu siedziałam z tyłu wana oparta o drzwi, kiedy samochód się zatrzymał coś szeptali, porozumiewali się w niezrozumiały dla mnie sposób. Po czym 2 wysiadło z samochodu,a ci którzy siedzieli ze mną wstali i czekali, prawie ciągle patrząc na mnie. Nagle drzwi się otworzyły, zdążyłam oderwać plecy z drzwi i chciałam się obejrzeć, kiedy ktoś mnie objął za klatkę piersiową wraz z ramionami i pociągną do siebie, ci którzy byli ze mną w wanie nie pozostali próżni, jeden wziął mnie za nogi, drugi trzymał pod talią, zaczęłam się szarpać, kopać, drapać nic mi to nie dało, tylko bardziej wkurzyłam porywaczy... Wsadzili mnie do drugiego samochodu na tylnie siedzenie, to już nie ...

Historia, która nie powinna się zdarzyć... - 1

Nazywam się Maya Goldberg, moja historia bardzo różni się od pozostałych. Nie ma w niej nastoletnich miłości, szalonych imprez, czy zagranicznych wakacji. Ale nie będę Wam opowiadać za wiele... Sami zobaczycie. To był dzień jak co dzień, wstałam z łóżka trochę ospała zeszłam na dół do kuchni zjadłam coś na szybko, umyłam się i poszłam się ubrać jak zwykle stając przed szafą nie mogłam się zdecydować w co się ubrać... Po 15 minutach postanowiłam, że założę dżinsy i białą bluzkę do tego różowe skarpetki, oryginalnie pomyślałam, ale i tak ich nie będzie widać pod moimi białymi air forcami. Mieszkam sama tylko dlatego, że chciałam iść do szkoły w Lublinie, niestety internat był niemożliwy, więc rodzice byli zmuszeni do kupna mieszkania, oczywiście co tydzień jadę do Warszawy do nich. Z początku nie byli przekonani do tego, abym mieszkała sama, (nigdy nie wiadomo na kogo się trafi) ale znają mnie i wiedzą, że jestem odpowiedzialna i, że nic mi się nie stanie. Nie mieszkam sama, mam psa owcz...